Sezon na cichą śmierć

Edyta Szewczyk
Mistrz kominiarski Mirosław Miączyński zachęca mieszkańców Ciechanowa do kontroli kominów, foto: Edyta Szewczyk
Mistrz kominiarski Mirosław Miączyński zachęca mieszkańców Ciechanowa do kontroli kominów, foto: Edyta Szewczyk
Zatrucia tlenkiem węgla to bardzo częsta przyczyna śmierci, szczególnie w sezonie grzewczym. Niestety prawie we wszystkich przypadkach to śmierć na własne życzenie.

Zatrucia tlenkiem węgla to bardzo częsta przyczyna śmierci, szczególnie w sezonie grzewczym. Niestety prawie we wszystkich przypadkach to śmierć na własne życzenie. Poninważ nie ma w Polsce obowiązku regularnego sprawdzania pieców oraz przewodów kominowych i wentylacyjnych, tylko nieliczni je zlecają. Taka kontrola kosztuje ok. 50 zł. Czy warto oszczędzać na swoim bezpieczeństwie?

Starsza pani z dzielnicy "Bloki" w Ciechanowie cudem uniknęła śmierci na skutek zatrucia czadem wydobywającego się z nieszczelnego piecyka. Paradoksalnie uratowałją upadek na posadzkę i rozbicie głowy, bo to właśnie z tego powodu jej rodzina wezwała karetkę pogotowia. Kobieta chciała się wykąpać. Napuściła gorącą wodę do wanny, położyła się w kąpieli i poczuła zawroty głowy. Kiedy zorientowała się, że coś jest nie w porządku i że zaraz zasłabnie, postanowiła czym prędzej wyjść z wanny. Wychodząc, upadła na podłogę. - Rodzina tej pani nie była świadoma, że to jest zatrucie tlenkiem węgla. Karetkę wezwano z powodu urazu głowy - wspomina lek. Edward Chrostek, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie. Jak mówi, najczęściej zatruciu ulegają osoby leżące, czy to w łóżku, czy w wannie. - Tlenek węgla jest gazem ciężkim, snuje się po podłodze - wyjaśnia ordynator.

Czad jest gazem bezwonnym i dlatego niezwykle niebezpiecznym. Śpiącego człowieka potrafi zabić w ciągu kilku chwil, podczas kilku głębszych oddechów. Pierwsze objawy zatrucia to bóle i zawroty głowy oraz nudności. Potem następują zaburzenia oddychania, człowiek ma uczucie duszenia się. Dalej utrata świadomości i jeśli już taka osoba zapadnie w śpiączkę, to zwykle kończy się to niedotlenieniem mózgu i śmiercią. - Jeśli ktokolwiek może mieć podejrzenie, że działa na niego tlenek węgla, musi wezwać lekarza, bo jedynym ratunkiem jest szybkie podanie tlenu - przestrzega doktor Chrostek. Na ambulans najlepiej czekać na świeżym powietrzu. Jeszcze lepiej zawczasu zadbać o własne bezpieczeństwo, m.in. prawidłowe działanie instalacji grzewczej. Tym bardziej że w większości przypadków zatruć czadem winny jest niestety człowiek, a konkretnie jego brak wyobraźni i zdrowego rozsądku...

Śmierć z braku rozsądku

Przypadki nieostrożności i braku rozsądku w obchodzeniu się z piecami i wentylacją można mnożyć bez liku. Skutkiem może być tragedia - śmiertelne zatrucie czadem.

W krajach europejskich trzeba obligatoryjnie raz do roku sprawdzić drożność przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz działanie pieca. Za niedopełnienie tego obowiązku grożą surowe kary. A u nas?
W Polsce jedynie administratorzy wielorodzinnych budynków zlecają doroczne kontrole. - Właścicieli prywatnych domów jednorodzinnych, którzy wzywają mnie do sprawdzenia szczelności komina, mogę policzyć na palcach jednej ręki - przyznaje Mirosław Miączyński, jedyny mistrz kominiarski w Ciechanowie. Przez nieszczelny komin niepostrzeżenie może wlatywać cichy zabójca...

– W ub. r. w Komorach Błotnych czadem zatruła się starsza pani. Zanim jej drewniany dom pochłonęły płomienie, ona już nie żyła - relacjonuje st. kpt. Jarosław Suski z ciechanowskiej Państwowej Straży Pożarnej. A wystarczyło sprawdzić, czy wszystko działa jak należy.

– U nas jest wolna amerykanka. Piec traktuje się jak telewizor czy lodówkę, które mają działać przez 5–10 lat. Tak jak z zębem: gdy nie boli, nie myśli się o stomatologu – potwierdza Edward Melison, specjalista od eksploatacji pieców gazowych.

Taka beztroska może mieć tragiczne skutki. W nieczyszczonym kominie gromadzi się sadza, która w każdej chwili może się zapalić. - Wtedy komin zamienia się w piec, może nawet wybuchnąć. Tylko w tym roku gasiliśmy dziewięć pożarów sadzy, a 19 związanych z niewłaściwym użytkowaniem instalacji i urządzeń grzewczych - wylicza st. kpt. Suski. Najszybciej sadza zbiera się tam, gdzie spalany jest plastik oraz mokre drewno.

– Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że sami sobie szkodzą. Chcąc mieć ciepło w domu, zatykają kratki wentylacyjne, instalują plastikowe okna. Pomieszczenia zamieniają się w termosy, a to jest bardzo niebezpieczne - przestrzega pan Edward.

Na brak właściwego przepływu powietrza zwraca uwagę też Mirosław Miączyński. - Innym problemem są różnorodne podłączenia. Widziałem w blokach, jak do przewodu wentylacyjnego wyprowadzane są spaliny. Wtedy też bardzo łatwo może dojść do nieszczęścia - dodaje. Wtóruje mu Edward Melison.

– Pokutuje takie myślenie jak za komuny, kiedy Kowalski sam naprawiał sobie różne rzeczy, a to śrubkę podkręcił, a to coś tam przeczyścił i działało. Teraz też niektórzy ludzie próbują oszczędzać na fachowcach i zamiast wezwać serwis do pieca, sami go naprawiają. To jest równoznaczne z zakładaniem sobie pętli na szyję - ostrzega. Niestety, ciągle jeszcze zdrowy rozsądek przegrywa w konfrontacji z ekonomią, dlatego ofiar czadu i pożarów nie ubywa. Mirosław Miączyński zapewnił "Nasze Miasto", że przy wsparciu TBS i spółdzielni mieszkaniowych byłby gotowy
zorganizować w Ciechanowie wielką akcję kontrolowania poziomu czadu w powietrzu. - Jeśli wpłynie taka propozycja, to z chęcią podejmiemy współpracę. Przecież chodzi tu o bezpieczeństwo naszych mieszkańców - zapewnia nas Ewa Gładysz, wiceprezydent Ciechanowa.

Jak uniknąć najgorszego?

– dbać o stan instalacji grzewczych i gazowych, prowadzić okresowe przeglądy;
– regularnie czyścić przewody kominowe;
– nie zatykać kratek wentylacyjnych, nie utrudniać właściwej cyrkulacji powietrza;
– nie naprawiać i nie przerabiać samodzielnie instalacji i urządzeń;
– przechowywać materiały palne w odległości nie mniejszej niż pół metra od urządzeń grzewczych;
– nie przechowywać na strychach, w piwnicach, garażach i mieszkaniach materiałów palnych i wybuchowych;
– zachować szczególną ostrożność przy korzystaniu z otwartego ognia

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie