Pułtusk: Poszukiwana rodzina z powołaniem

Marcin Sobocki
Dyr. PCPR Wandzie Skrzypek zależy na utworzeniu pogotowia opiekuńczego, fioto: Marcin Sobocki
Dyr. PCPR Wandzie Skrzypek zależy na utworzeniu pogotowia opiekuńczego, fioto: Marcin Sobocki
W Pułtusku brakuje placówki, która mogłaby zająć się dziećmi nagle potrzebującymi opieki. Powiat poszukuje rodziny chętnej podjąć się tej roli. Na razie bezskutecznie.

W Pułtusku brakuje placówki, która mogłaby zająć się dziećmi nagle potrzebującymi opieki. Powiat poszukuje rodziny chętnej podjąć się tej roli. Na razie bezskutecznie.

Powiatowe centrum pomocy rodzinie poszukuje rodzin, które chciałyby zawodowo pełnić rolę zastępczych rodziców. – Zależy nam na powołaniu pogotowia rodzinnego, czyli znalezieniu rodziny,
która podejmie się opieki nad dziećmi nagle jej pozbawionymi – mówi p. o. dyr. PCPR Wanda Skrzypek. Powiat pułtuski nie posiada dziś ani domu dziecka, ani pogotowia opiekuńczego i w nagłych przypadkach musi prosić o pomoc placówki poza swoim terenem.

– Zainteresowanej rodzinie oferujemy przeszkolenie i wszelką pomoc – deklaruje Wanda Skrzypek. Jak powiedziała, rodzinna placówka musi być stale gotowa na przyjęcie kilkorga dzieci. Przygotowanie
każdego miejsca PCPR wesprze kwotą 2470 zł. Dzieci w takiej placówce przebywają do czasu wyjaśnienia ich sytuacji prawnej, nie dłużej niż rok. Później – wracają do domu, są adoptowane albo trafiają do domu dziecka. W czasie, gdy podopieczny mieszka w pogotowiu rodzinnym, prowadząca je rodzina otrzymuje pieniądze na jego utrzymanie. Osoba prowadząca placówkę ma też prawo (także, gdy dzieci nie ma) do pensji, której wysokość ostatnio wzrosła i wynosi ok. 2,6 tys. zł brutto. – Jest to jednak ogromna odpowiedzialność, a także duży stres związany z rozstaniami z dziećmi, z którymi opiekunowie zdążyli związać się emocjonalnie – przyznaje Wanda Skrzypek.

Barbara Mucha, prowadząca położoną najbliżej Pułtuska placówkę w Nasielsku, zwraca uwagę na wielką satysfakcję, jaką daje ta praca. – Żadne z dzieci, które były u nas przez ostatnie trzy lata, nie poszło do domu dziecka. To jest nasz największy sukces – mówi. Przyznaje jednak, że nie jest łatwo.

– To jest bardzo ciężka, 24-godzinna praca z dziećmi, które nie wiedzą, do czego służy widelec, a do czego papier toaletowy, z dziećmi doświadczonymi i okaleczony mi przez życie. Bardzo trudno zdobyć ich zaufanie, jeszcze trudniej wpoić nieznane dotąd zasady – opowiada. Jak mówi, więcej problemów sprawiają jednak rodzice podopiecznych pogotowia. – To, że zaniedbali własne dziecko, że
czasem się nad nim znęcali, nie oznacza, że godzą się z jego utratą. Często o dziecko walczą, a porozumieć się z nimi bardzo trudno. Potrafią wszystko obiecać i niczego nie dotrzymać – mówi pani Barbara.

W Pułtusku w 59 rodzinach zastępczych przebywa ok. 80 dzieci i młodzieży. Ogromna większość tych rodzin to krewni dzieci – dziadkowie, ciocie, wujkowie lub bliscy znajomi. W ostatnich latach PCPR
przeszkolił tylko dwie rodziny myślące o podjęciu opieki nad obcymi dziećmi. – Jedna z nich była zainteresowana wyłącznie działaniem w formie rodzinnego domu dziecka, co jest najdroższym rozwiązaniem, gdyż w praktyce cały taki dom przechodzi na pełne utrzymanie powiatu. Nie podjęliśmy
więc współpracy – opowiada dyr. Skrzypek.

Jak mówi, druga rodzina z powodzeniem wychowuje trójkę rodzeństwa – siedmioletnią dziewczynkę i jej braci, cztero- i pięcioletniego. Nie pobierają przy tym wynagrodzenia, nie chcą bowiem większej liczby dzieci, a rodzina zawodowa musi przyjąć ich nawet sześcioro. – Nie chcieli również podjąć się prowadzenia pogotowia. Apeluję więc do mieszkańców powiatu o podjęcie takiego wyzwania – mówi dyrektor PCPR.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie