Pomoc nadchodzi zimą

Marcin Sobocki
W Ciechanowie, tak jak w innych miastach, straż miejska odwiedza dworce kolejowe i pustostany, nakłaniając osoby bezdomne do przeprowadzki do schroniska, foto: Jakub Morkowski
W Ciechanowie, tak jak w innych miastach, straż miejska odwiedza dworce kolejowe i pustostany, nakłaniając osoby bezdomne do przeprowadzki do schroniska, foto: Jakub Morkowski
Zbliżająca się zima to najtrudniejsza pora roku dla osób żyjących w niedostatku. Niskie temperatury wymagają ciepłego ubrania, kalorycznego odżywiania, często też zakupu leków niezbędnych do walki z częstszymi w tym ...

Zbliżająca się zima to najtrudniejsza pora roku dla osób żyjących w niedostatku. Niskie temperatury wymagają ciepłego ubrania, kalorycznego odżywiania, często też zakupu leków niezbędnych do walki z częstszymi w tym czasie infekcjami. Ale rzeczą najważniejszą, bez której zimy przetrwać nie sposób, jest dach nad głową.

Zapewnienie podstawowych warunków osobom żyjącym poniżej minimum socjalnego jest ustawowym obowiązkiem miast i gmin realizowanym przez powołane do tego miejskie i gminne ośrodki pomocy
społecznej. - Udzielenie schronienia to o tej porze roku absolutna konieczność, coś, czego nikomu nie można odmówić - deklaruje, odrywając się od sporej grupki interesantów Teresa Woźniak z MOPS w Pułtusku.

Władze tego miasta, pomimo głodu mieszkaniowego, przeznaczyły jeden skromny lokal na noclegownię nadzorowaną przez pracowników pomocy społecznej. Z przeznaczonego dla trzech osób pomieszczenia
korzysta teraz czterech bezdomnych. - Są to często ludzie, którzy od wiosny do jesieni śpią kątem u rolników, u których zatrudniają się sezonowo, do nas trafiają na zimę - mówi Teresa Woźniak i zapewnia, że ewentualni kolejni bezdomni też nie zostaną bez pomocy. - Skierujemy ich do monarowskiego ośrodka w Strzegocinie, z którym mamy porozumienie w tej sprawie - obiecuje.

To ostatnie rozwiązanie stosowane jest przez wiele miast jako jedyne. Bezdomni z Płońska mogą liczyć na schronienie w noclegowni w Dreglinie pod Glinojeckiem, z którą od kilku lat współpracuje tamtejszy MOPS. Jak poinformowała "Nasze Miasto" Ewa Blankiewicz, rzeczniczka prezydenta Ciechanowa Waldemara Wardzińskiego, również w Ciechanowie nie ma noclegowni dla osób bezdomnych. - Są oni kierowani do domu dla osób bezdomnych Monar-Markot w Trzciance, z którym MOPS podpisał umowę. Na jej mocy MOPS płaci za jedzenie i utrzymanie skierowanych tam osób, jeśli nie mają one dochodów (np. renty, emerytury) - wyjaśnia pani rzecznik.

W ośrodku w Trzciance, w starym budynku szkolnym wydzierżawionym przez Monar od gminy, mieszka dziś 34 bezdomnych, głównie mężczyzn. - Jestem tu od czterech lat, przyzwyczaiłem się, nie narzekam - relacjonuje z uśmiechem Janusz Arentowicz. Kule, przy pomocy których się porusza, nie robią tu większego wrażenia, ok. 80 proc. podopiecznych to niepełnosprawni. Nie wszyscy zagrzewają tu miejsca. - Trzeba jakoś przetrwać zimę, potem się zobaczy - usłyszeliśmy od pana Piotra goszczącego w noclegowni od miesiąca.

Mimo bardzo skromnego wyposażenia i dość opłakanego stanu budynku, w ośrodku widać rękę gospodarza. - Staram się, jak mogę - mówi p.o. kierownika Jerzy Malinowski. Z dumą pokazuje pomieszczenie na poddaszu, które niedawno własnoręcznie wyremontował. W ośrodku pracuje wraz z dojeżdżającym co jakiś czas głównym księgowym Markiem Moosem jako wolontariusz. - MOPS Ciechanów płaci za skierowanych do nas podopiecznych 13,50 zł dziennie. To kropla w morzu potrzeb - mówi pan Marek.

Noclegownia funkcjonuje dzięki wsparciu ludzi rozumiejących konieczność jej istnienia. - Dla takich osób jak szefowa ciechanowskiego PCK Bożena Podlińska, pomagająca w zdobyciu ubrań i żywności, czy zawsze gotowi do pomocy lekarze Ewa i Wojciech Adamusowie, nigdy dość podziękowań – podkreśla Jerzy Malinowski. Chwali też współpracę z policją z Regimina, niektórymi ośrodkami pomocy społecznej i prywatnymi sponsorami, głównie z branży spożywczej. Najtrudniej o zrozumienie wśród urzędników. - Wójt Regimina zbył nas stwierdzeniem, że w jego gminie nie ma problemu bezdomności, a pani wiceprezydent Ciechanowa na razie kazała złożyć na piśmie informację o naszych potrzebach, co uczynimy w najbliższych dniach - mówi Malinowski.

W informacji otrzymanej od Ewy Blankiewicz tymczasem czytamy: "Już teraz wiadomo jednak, że miasto nie może przekazać Trzciance pieniędzy na zadania, które nie leżą w gestii Gminy Miejskiej Ciechanów". Dalej pojawia się sugestia zwrócenia się o wsparcie do powiatowego centrum pomocy rodzinie. - A my najmniej prosimy o pieniądze, rozumiemy, że to zawsze może budzić pewną nieufność.
Chodzi o wsparcie rzeczowe (ubrania, żywność, leki, opał) i organizacyjne, np. przy zorganizowaniu klubu anonimowych alkoholików - tłumaczy nieco zrezygnowany kierownik noclegowni.

Nie tylko bezdomni potrzebują zimą pomocy. We wrześniu i październiku płoński ośrodek pomocy społecznej przyznał zasiłki celowe przeznaczone na zakup opału i odzieży zimowej 83 rodzinom. W tym samym mieście gorące obiady w szkołach, finansowane z rządowego programu "Posiłek dla potrzebujących", otrzymuje codziennie 173 dzieci, a bezdomni, starsi i niepełnosprawni mogą codziennie posilić się gorącą zupą wydawaną przez pomoc społeczną.

Podobne działania podejmują liczne ośrodki. - Pułtuska rada miejska zdecydowała o złagodzeniu
kryteriów przyznawania pomocy żywnościowej. Gorące posiłki otrzymują nawet ci, których dochody dwukrotnie przekraczają tzw. kryterium dochodowe [351 zł netto w rodzinie, 477 zł netto dla samotnych - red.] obo wiązujące przy udzielaniu świadczeń z pomocy społecznej - wyjaśnia Teresa Woźniak. Dzięki temu z darmowych obiadów skorzystało w zeszłym sezonie 141 dorosłych osób. Zakup opału pułtuski MOPS zapewni tej zimy ok. 300 osobom. Zasiłki na zakup opału, ubrań i żywności przyznaje także MOPS w Ciechanowie.

Leszek Goździewski, rzecznik policji w Ciechanowie:

Bezdomni na ulicach nie są w Ciechanowie aż tak wielkim problemem, jak w wielkich miastach, mamy jednak kilku "swoich" i co roku paru wędrowców trafiających do naszego miasta. W czasie silnych mrozów, wraz ze strażą miejską odwiedzamy dworce kolejowe, ogródki działkowe, zaglądamy do pustostanów. Napotkanym bezdomnym proponujemy przewiezienie do schroniska w Trzciance, z reguły spotykamy się z odmową. Niektórzy mówią otwarcie: Tam nie można się na pić.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie