Nowy Dwór Mazowiecki: Nadzieja przy kirkucie

Aneta Demianowicz
Na kirkut w Nowym Dworze Mazowieckim składa się dziś jedna macewa, foto: Aneta Demianowicz
Na kirkut w Nowym Dworze Mazowieckim składa się dziś jedna macewa, foto: Aneta Demianowicz
Cmentarz żydowski w Nowym Dworze Mazowieckim ma szansę w ciągu kilku najbliższych lat zmienić się nie do poznania. Niszczeje już od kilkudziesięciu. – Tam jest straszny bałagan.

Cmentarz żydowski w Nowym Dworze Mazowieckim ma szansę w ciągu kilku najbliższych lat zmienić się nie do poznania. Niszczeje już od kilkudziesięciu. – Tam jest straszny bałagan. Fragmenty nagrobków
są porozrzucane, gdzieniegdzie częściowo ukryte pod ziemią. Zdarza się, że psy wygrzebują z piachu ludzkie kości – opowiada Adam Olechowicz, mieszkaniec Nowego Dworu.

Prawnym właścicielem terenu jest gmina żydowska w Nowym Dworze Mazowieckim, jednak nie żyje już żaden z jej członków. Dlatego trudno jest ustalić, kto odpowiada za stan cmentarza i kto powinien go zagospodarować.
– Zmarłym należy się szacunek, dlatego ten cmentarz powinien być jak najszybciej posprzątany i ogrodzony – mówi Mirosława Sosińska, inna mieszkanka.

Andrzej Szakuro, naczelnik wydziału geodezji i gospodarki przestrzennej w Nowym Dworze, uważa, że miasto, nie będąc właścicielem gruntów, na których leży cmentarz, ma związane ręce. Do tego urzędnicy boją się, że jeśli sami będą próbowali coś zrobić, naruszą uczucia religijne Żydów.

Piotr Rytka-Zandberg z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie zapewnia, że nie odmówi pomocy, jeśli tylko zwrócą się do niego władze miasta. Te z kolei "nie widzą chęci współpracy ze strony gminy żydowskiej".
– To nie brak woli, ale jest nas mało i trudno nam koordynować prace na wszystkich 1,2 tys. cmentarzach żydowskich w Polsce – tłumaczy Piotr Rytka-Zandberg. Jednocześnie deklaruje, że w najbliższej przyszłości zwróci się do miasta z propozycją rozmów o ratowaniu obiektu.
– Dla nas, Żydów, cmentarz to świętość. A ten w Nowym Dworze jest dzisiaj jedynym świadectwem tego, że mieszkali tu kiedyś moi przodkowie – dodaje.

Sprawa uprzątnięcia i zagospodarowania kirkutu ciągnie się już od lat 70. Wtedy próbowano wydzielić teren, na którym nie było grobów, i przeznaczyć go na cele budowlane. Wydano nawet pozwolenie na budowę, które szybko cofnięto. Od tej pory poza sporadycznymi akcjami, np. zebrania kości i złożenia ich do wspólnego grobu, w tej sprawie nie zrobiono praktycznie nic. W 2002 r. Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie złożyła wniosek do Komisji Restytucyjnej do spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich działającej przy MSWiA o ustalenie, kto jest właścicielem cmentarza.

– Pod koniec września br. komisja przysłała pismo, że w toczącej się sprawie nie wydano żadnej decyzji – mówi Andrzej Szakuro. Warszawska gmina żydowska w najbliższym czasie planuje złożyć wniosek do sądu cywilnego o ustalenie dla niej tytułu własności działki.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie