Komorowski i Kaczyński dzielą Polskę dokładnie na pół

Andrzej Grzegrzółka
Jarosław Kaczyński 46,99 proc., Bronisław Komorowski 53,01 proc. głosów - to oficjalne wyniki wyborów prezydenckich ogłoszone w poniedziałek po południu przez Państwową Komisję Wyborczą.

Kandydat i politycy, a także wyborcy Platformy Obywatelskiej mogli wreszcie otworzyć "dużego szampana", natomiast sympatykom Jarosława Kaczyńskiego pozostała świadomość świetnego wyniku, dobrze rokującego przed jesiennymi wyborami samorządowymi oraz parlamentarnymi w 2011 r.

Tegoroczne starcie wyraźnie potwierdziło utrwalony w ostatnich latach podział na zachód głosujący na kandydata PO oraz wschód tradycyjnie opowiadający się za politykiem PiS. Nic nie zmieniło się też, jeżeli za główne kryterium przyjmiemy miejsce zamieszkania. Wieś i małe miasteczka poparły Jarosława Kaczyńskiego, marszałek Sejmu uzyskał dużą przewagę w miastach. - Mamy do czynienia z Polską miast i wsi. Można powiedzieć: liberalną i solidarną, przez co Polskę popierającą PO i PiS - ocenia dr Norbert Maliszewski, psycholog społeczny UW.

Miasta i zachód dla PO
Bronisław Komorowski rekordowe poparcie otrzymał w woj. lubuskim. Kandydata Platformy poparło tam prawie 67 proc. głosujących. Równie przygniatającą przewagę marszałek Sejmu osiągnął w woj. zachodniopomorskim, pomorskim i opolskim (64-65 proc. poparcia). Komorowski ponad 60 proc. głosów zdobył także w woj. dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim.
Z kolei bastiony Jarosława Kaczyńskiego to Podkarpacie, Lubelszczyzna i ziemia świętokrzyska. W województwie graniczącym ze Słowacją i Ukrainą prezes PiS uzyskał aż 65,7 proc. głosów, natomiast w woj. lubelskim prawie 63 proc.

Ciekawie wypada zestawienie poparcia wsi i miast bez uwzględnienia ilości mieszkańców. Na wsi wygrywa Kaczyński 59 proc. do 41 proc., w miastach w praktycznie identycznym stosunku zwycięża Komorowski. Przewaga lidera PiS utrzymuje się do miejscowości poniżej 20 tys. mieszkańców. Kandydat PO zaczyna zyskiwać właśnie od tego poziomu, aż do wyraźnej dominacji w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców. Tam Komorowski wygrał w stosunku 64 proc. do 35 proc.

Bronisław Komorowski wygrał we wszystkich stolicach województw poza Lublinem. Najwyższe poparcie uzyskał w Opolu, gdzie na marszałka Sejmu zagłosowało 73,7 proc. wyborców. Tylko o półtora procent mniej Komorowski zdobył w Poznaniu - 72,3 proc. Zdecydowane zwycięstwa polityka Platformy to także Gdańsk (67,8 proc.), Olsztyn (66,9 proc.), Gorzów Wielkopolski (66 proc.) i Bydgoszcz (65,2 proc.). W Warszawie Komorowski zwyciężył w stosunku 63,5 proc. do 36,5 proc.

Do zażartego pojedynku doszło w Rzeszowie, gdzie Komorowski wygrał zaledwie o nieco ponad 1 proc. głosów. Natomiast jedynym miastem wojewódzkim, gdzie kandydat partii rządzącej przegrał, jest Lublin. Dodajmy: o włos, gdyż na Kaczyńskiego zagłosowało tam 50,2 proc. wyborców, a Komorowski uzyskał 49,7 proc.

Z badań TNS OBOP wynika, że Bronisław Komorowski wygrał we wszystkich grupach wiekowych, przy czym największą przewagę osiągnął w przedziale 23-39 lat. Zdobył 58,4 proc. poparcia, Jarosław Kaczyński zaś 41,6 proc. Wyraźne zwycięstwo kandydat PO odniósł także wśród najmłodszych wyborców (18-22 lata) - 54 proc. do 46 proc. Najbliżej remisu było wśród wyborców powyżej 60. roku życia. Bronisław Komorowski uzyskał 50,3 proc., a Jarosław Kaczyński 49,7 proc. głosów. Z tego samego sondażu wynika, że w drugiej turze Bronisława Komorowskiego poparło 53 proc. kobiet i 52 proc. mężczyzn. Najwyższe, prawie 94-procentowe, poparcie Jarosław Kaczyński uzyskał w gminie Chrzanów na Lubelszczyźnie. Za to Bronisław Komorowski zdobył 93 proc. głosów w gminie Czyże niedaleko Hajnówki w woj. podlaskim, w którym wygrał Kaczyński stosunkiem 52 proc. do 47 proc.

Elektorat SLD kluczowy
Przed drugą turą było wiadomo, że najwięcej zależy od elektoratu Grzegorza Napieralskiego, który w pierwszej turze otrzymał bardzo wysokie, 14-procentowe, poparcie. Polityk SLD nie zdecydował się oficjalnie poprzeć żadnego z kandydatów w drugiej turze. Z badań wynika jednak, że aż 70 proc. wyborców Napieralskiego poparło Komorowskiego. - Na Kaczyńskiego zagłosowała tylko ta część wyborców SLD, dla której najważniejsze są kwestie socjalne, a różnica między tymi partiami jest niewielka - mówi prof. Krzysztof Wielecki, politolog UKSW i UW. Podobnego zdania jest Norbert Maliszewski. - Elektorat Napieralskiego składa się z trzech części: socjalny, nowo lewicowy (dla którego najważniejsze są kwestie obyczajowe) i postpeerelowski. Dwie ostatnie grupy poparły Komorowskiego, co dało mu zwycięstwo - uważa Norbert Maliszewski. Interesujące, że elektorat czwartego po pierwszej turze Janusza Korwin-Mikkego (ponad 400 tys. głosów) w większości zagłosował na Bronisława Komorowskiego, mimo że radykalny polityk poparł w drugiej turze Jarosława Kaczyńskiego.

Frekwencja to nie sukces
Wielu komentatorów podkreśla, że pozytywną niespodzianką jest wysoka frekwencja w drugiej turze - zagłosowało ponad 55 proc. wyborców. Należy pamiętać, że jest to, co prawda, więcej niż w 2005 r. (wówczas w drugiej turze zagłosowało 51 proc.), ale dużo mniej niż w przypadku pozostałych głosowań. W 1995 r. frekwencja wyniosła 68 proc., a pięć lat później 61 proc. (Aleksander Kwaśniewski zdobył ponad połowę głosów już w pierwszej turze).

- Również w porównaniu z Europą Zachodnią wypadamy słabo. Połowa Polaków nie jest zainteresowana naszą demokracją. To powód do niepokoju, a nie ekscytacji - stwierdza Krzysztof Wielecki.
W tegorocznych wyborach najwyższą frekwencją może pochwalić się woj. mazowieckie, gdzie zagłosowało 61,5 proc. uprawnionych. Najniższą odnotowano na Opolszczyźnie - 46,6 proc. Absolutny rekord pobiła nadmorska gmina Rewal, gdzie do urn poszło 90 proc. wyborców.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alina
PO 21 latach POsuchy,wreszcie doczekaliśmy się budowniczego Frontu Jedności Narodu!Tylko naiwni wierzą w POstępowość POwskiego prezydenta.Jego mentalność jest głęboko zakorzeniona w PRL-u.POwców ZGODA buduje,a innych rujnuje!!!POwcy zapominają o maksymie,iż 'byt kształtuje świaomość'!Niebawem świadomość obudzi się w narodzie,tylko szkoda,ze tak późno!
g
gość
Może podzielona ale włodarze kraju nareszcie się odnaleźli i zbliżyli do siebie. Wreszcie będzie normalnie tak jak za dawnych lat. Kiedyś był apel do Narodu o 100 spokojnych dni. Dzisiaj jest postęp, jest apel o 500 dni.To już pięciokrotny postęp.Kiedyś Urban prezentował się z wielką butlą szampana i z wyłożonym wielkim swoim jęzorem. Dzisiaj widzę też wielką butlę szampana (a może to ta sama butla).Kiedyś towarzyska brać obcałowywała się przy każdej nadarzającej się okazji, dzisiaj jest podobnie. Podobieństw jest znacznie więcej, ale czy to źle??? Przecież lubimy gdy jest jedna partia ,jeden wódz , jeden Naród. Wreszcie będzie spokój, jednomyślność doprawdy prawdziwa sielanka.
G
Grażyna
To nie kaczyński i Komorowski dzielą Polskę - Polacy sami się dzielą, w rodzinach, małżeństwach - ile jest nienawiści.Muszą się ludzie opamiętać i znowu nauczyć się żyć.
Kościół niech tylko nie przeszkadza a pomoże, wskarze jakieś dobre rady aby dać temu kres, tej pazerności i nienawiści
ó
ólka
Damy radę PO (gość)

Moi Drodzy, nie ma co się łamać! Bronek także nie był moim kandydatem na prezydenta, ale liczyłam się z tą "porażką" "KACZYŃSKIEGO", jednak cały czas mamy asa w rękawie - czekają nas wkrótce wybory parlamentarne i miejmy nadzieję, że nowym premierem zostanie nasz Jarek:)...Premierem wszystkich Polaków, a nie...połowy, bo Polska to jeden kraj i żadne polityczne podziały nie są nam potrzebne! A tak na marginesie to życzę nowo obranemu Prezydentowi mądrości i uczciwości - zarówno w stosunku do nas, jak i ( a może przede wszystkim) do swojego sumienia, z którym chyba nie jest najlepiej-Tusk z gajowym Komorowskim to dwa, fircyki co bez krępacji, na wybory cuda obiecują POlskiej nacji. I uznają, że lud to kupi, bo jest ciemny, mocno gł
s
szukam myślących
Poważnym Nadużyciem jest informacja, że Polska jest podzielona przez wybory!!! Wyborcy jednego i drugiego z kandydatów są wszędzie. Tylko arytmetyka wyznaczyła takie podziały. Wykorzystywanie tego rodzaju manipulacji jest podsycaniem i kontynuacją wojny polsko-polskiej. To nie jest wojna o zagarnięcie wiekszego terytorium!!!! Mam już dość tej wszechogarniającej głupoty!
m
midas
Jakie pół Polski? przecież głosowało trochę ponad 50% obywateli uprawnionych, więc każdy z nich podzielił pół polski na pół a więc 1/4 całości.
e
endeka
teraz zamiast IV RP będziemy mieli IV rozbiór Polski.Przestańcie chrzanić o demokracji której niema bo dzisiaj mamy feudalizm czyli prawo jest po stronie silniejszego i bogatego.Jesteśmy już półkolonią zajęta przez obcy kapitał,czyli żydów bo takie same PO-myje sprzedały ten naród a Komorowski dokończy dzieła file:///C:/Documents%20and%20Settings/U%C5%BCytkownik/Pulpit/Prawda/afery%20prawa.htm
n
naduczka
Moi Drodzy, nie ma co się łamać! Bronek także nie był moim kandydatem na prezydenta, ale liczyłam się z tą "porażką" "Kaczora", jednak cały czas mamy asa w rękawie - czekają nas wkrótce wybory parlamentarne i miejmy nadzieję, że nowym premierem zostanie nasz Jarek:)...Premierem wszystkich Polaków, a nie...połowy, bo Polska to jeden kraj i żadne polityczne podziały nie są nam potrzebne! A tak na marginesie to życzę nowo obranemu Prezydentowi mądrości i uczciwości - zarówno w stosunku do nas, jak i ( a może przede wszystkim) do swojego sumienia, z którym chyba nie jest najlepiej......
c
czytelnik
Dziwię się tym wszystkim ,którzy tak zaciekle wypisują bzdury .Jest demokracja i niestety ,ąle należy to uszanować.Nie rozumiem tylko jak można żyć w kraju kiedy jeden drugiego wyzywa od bydła itd.Myślę,że ten co to napisał wychował się w oborze i stał w gnoju po same jaja
e
emigrant
POpier.... się teraz w tym naszym kraju zupełnie ale ciemnota bedzie się cieszyła bo postkomuna umie grać na elektoracie. Udeży to tylko w młodych dla których decyzje teraz podejmowane odbiją się za 5-10-15 lat. Smutne ... najgorsza jest bezsilnośc ale jak ktoś powiedział naród ma takich przywódców na jakich zasługuje... Zostaną tylko starcy i wałkarze.
l
[email protected]
Dzieli to POstkomuna Tuska - to oni jak na razie pozostają w swej polityce obrażania i znieważania każdego kto ośmieli się mieć inne poglądy niż Tusk;

kiedyś PiS takie było ale nauczyli się; wzięli porządną lekcję ewoluują - w przeciwieństwie do POstkomuny, który zaczyna się staczać w kalosze SLD i PZPR
Dodaj ogłoszenie