Jeden urzędnik na dwóch stanowiskach

Robert Stępowski
Wiceburmistrz Pułtuska Zenon Kowalewski jest jednocześnie zastępcą naczelnika wydziału spraw obywatelskich. Prawo nie zabrania jednemu urzędnikowi zajmowania dwóch stanowisk w tym samym urzędzie.

Wiceburmistrz Pułtuska Zenon Kowalewski jest jednocześnie zastępcą naczelnika wydziału spraw obywatelskich. Prawo nie zabrania jednemu urzędnikowi zajmowania dwóch stanowisk w tym samym urzędzie. Specjaliści zgodnie jednak podkreślają, że tego typu sytuacje są wbrew stosowanym regułom organizacyjnym i nikt z tej luki prawnej nie korzysta.

Zenon Kowalewski najpierw został powołany na stanowisko wiceburmistrza. Z czasem radni na wniosek burmistrza Pułtuska Wojciecha Dębskiego powierzyli mu także funkcję zastępcy naczelnika wydziału spraw obywatelskich. Specjaliści z zakresu prawa administracyjnego są zadziwieni takim połączeniem dwóch stanowisk w tym samym urzędzie. – Pierwszy raz się spotkałem z taką sytuacją – powiedział nam jeden z prawników.

Wiceburmistrz nie widzi w połączeniu tych dwóch funkcji nic nadzwyczajnego. – Nie jest to nic ani odkrywczego, ani niewiadomo jakiego. Ja pełnię taką funkcję awaryjną – wyjaśnia Zenon Kowalewski.
– Dyskutowaliśmy o tym także podczas głosowania. Sugerowaliśmy, aby burmistrz wystawił innego kandydata, ale nie chciał i w końcu jego radni przegłosowali to – tłumaczy radny Ryszard Befinger z SLD.

Zdaniem wiceburmistrza powierzenie mu funkcji zastępcy naczelnika wynikało tylko i wyłącznie z troski o pełną obsługę interesantów. – W skład tego wydziału wchodzi także urząd stanu cywilnego. Zdarza się, że potrzeba komuś szybko wypisać akt zgonu lub inny tego typu dokument, a ani naczelnika, ani burmistrza nie ma w urzędzie. Wówczas ja składam taki podpis – tłumaczy Kowalewski.

Podpisywanie aktów urzędu stanu cywilnego należy wyłącznie do kompetencji naczelnika tego wydziału, jego zastępcy oraz wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. – Po analizie doszliśmy do wniosku, że trudno obdarzyć kogoś taką odpowiedzialnością i zaufaniem, dlatego burmistrz zaproponował mnie na to stanowisko – dodaje wiceburmistrz Pułtuska. Połączeniem stanowisk zdziwiony jest sam twórca ustawy samorządowej. – Ja widzę tu wyraźny konflikt interesów. Nie powinno się robić takich rzeczy w tej samej instytucji – powiedział nam prof. Michał Kulesza. Jego zdaniem do konfliktu może dochodzić wtedy, gdy np. burmistrz jest na urlopie, a jego zastępca pełni obowiązki szefa urzędu. Wówczas jednocześnie jest przełożonym i podwładnym naczelnika wydziału, w którym pełni funkcję zastępcy.
– Taka sytuacja byłaby logiczna, gdyby zastępca naczelnika został powołany na stanowisko wiceburmistrza. Wówczas na okres pełnienia funkcji politycznej miałby prawo skorzystać z urlopu bezpłatnego – tłumaczy prof. Kulesza. Zenon Kowalewski nigdy jednak nie był urzędnikiem, a funkcję wiceburmistrza i zastępcy naczelnika wykonuje jednocześnie, nie pobierając za tę drugą wynagrodzenia.

O luce prawnej zezwalającej na łączenie tego typu stanowisk niechętnie mówi prawnik z Fundacji im. Stefana Batorego Anna Wojciechowska-Nowak, pilotująca program „Przeciw korupcji”. – Wolę określenie, że taka sytuacja nie narusza litery prawa. Jest to jednak sytuacja mało przejrzysta – wyjaśnia. Z jej doświadczenia wynika, że bardzo rzadko tego typu urzędnicze zabiegi mają na celu dobro obywatela i usprawnienie pracy urzędu. Dodaje jednocześnie, że nie ma podstaw twierdzić, że w tym przypadku jest podobnie.

Nad zgodnością takiej sytuacji z prawem i stosowaną praktyką urzędniczą zastanawiają się także prawnicy wojewody mazowieckiego. – Ustawodawca w przepisach o pracownikach samorządowych nie wskazał, że takie nawiązanie dwóch stosunków pracy przez jedną osobę z tym samym pracodawcą stanowi kolizję z obowiązującym prawem – tłumaczy Maciej Wewiór, rzecznik prasowy wojewody.

Wewiór zastanawia się, czy osoba zatrudniona na dwóch stanowiskach może skutecznie sprawować swoje obowiązki i wykonywać powierzone zadania w przewidzianym przez kodeks pracy czasie. – W obowiązujących przepisach prawa brak jest zapisów wprost zakazujących zatrudniania jednej osoby równocześnie na stanowisku wiceburmistrza i zastępcy naczelnika wydziału, jednakże poprzez takie zatrudnienie pracodawca samorządowy mógłby się narazić na zarzut braku bezstronności w wykonywanych przez siebie zadaniach – tłumaczy rzecznik wojewody.

Choć zarówno bezstronni prawnicy, jak i urzędnicy wojewody, a więc organu nadzorującego działania władz samorządowych, uważają, że prawo nie zakazuje łączenia stanowiska wiceburmistrza i zastępcy naczelnika w tym samym urzędzie, to jednogłośnie stwierdzają, że nie powinno się stosować tego typu rozwiązań. – Dla jednych to nieetyczne, dla innych nie. Kwestia względna. Dla mnie to i tak człowiek ma nieciekawą sytuację. Dwa stanowiska i wszędzie jest tylko zastępcą – mówi z uśmiechem Patrycja, 26-letnia pułtuszczanka.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie