Dramat mimo wspaniałej oprawy

Marek Wójcik
Inauguracja piłkarskiej rundy jesiennej w Ciechanowie zapowiadała się niezwykle efektownie. Niestety zawiedli miejscowi piłkarze, którzy po bardzo słabej grze ulegli wcale nie mocniejszym gąbinianom 0:2.

Inauguracja piłkarskiej rundy jesiennej w Ciechanowie zapowiadała się niezwykle efektownie. Niestety zawiedli miejscowi piłkarze, którzy po bardzo słabej grze ulegli wcale nie mocniejszym gąbinianom 0:2.

Początek spotkania piłkarskiej tragedii nie zapowiadał. To gospodarze, kierowani przez trenera Marka Brakowieckiego, zdawali się być stroną przeważającą. Jednak strzały z bliskiej odległości Rafała Traczyka czy też Radosława Maruta, co prawda z problemami, ale obronił bramkarz Błękitnych.

Zespół gości, który w ubiegłym sezonie dosłownie cudem uniknął degradacji do ligi okręgowej, nastawił się wyłącznie na kontry. Ten element niezwykle zdziesiątkowana ekipa z Gąbina (z zespołu odeszło aż pięciu podstawowych graczy, a skład uzupełniano graczami z niższych lig) miała jednak dopracowany do perfekcji. Jeszcze w pierwszej połowie z szybkich wejść ofensywnych skrzydłowych zespołu gości nic nie wynikało. Ale tuż po wznowieniu, w 51. min po ewidentnym błędzie obrońców MKS-u w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się napastnik Błękitnych Rafał Bieniek, który z zimną krwią zmylił rozpaczliwie interweniującego Roberta Romanowskiego (MKS) i technicznym strzałem zdobył bramkę dla gości.

Ten gol załamał wyjątkowo bezradnych tego dnia ciechanowian. Razili niecelnymi podaniami i wręcz kuriozalnymi kiksami.

Widząc tę porażającą niemoc MKS -u, goście zaczęli coraz śmielej atakować bramkę ciechanowian. Trzeba przyznać, że tylko świetnie broniącemu Romanowskiemu gospodarze mogą zawdzięczać to, że nie
przegrali wyżej. Jednak w końcu również i on musiał skapitulować. W 86. min po silnym strzale Tomasza Niedzielaka popularny "Rumun" sparował strzał, ale tak nie fortunnie, że piłka trafiła wprost pod nogi Dominika Dutkiewicza, który zdobył drugiego gola dla gości.

Porażka w pierwszym spotkaniu mocno zabolała gospodarzy, gdyż zrobiono niemal wszystko, aby uczynić z tego dnia prawdziwe święto piłkarskie. Specjalnie wynajęty DJ, profesjonalny konferansjer, do tego mnóstwo konkursów z nagrodami, a przy tym wspaniały doping niezawodnej publiczności stworzyły niepowtarzalną atmosferę.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie