Czas wieńców i zniczy

Marcin Sobocki
Święto Zmarłych to czas wspomnień i spotkań przy grobach. Ale nie tylko. Handlujący zniczami i kwiatami mają teraz największe żniwa w roku, a zarządcy nekropolii – najwięcej pracy przy utrzymaniu porządku i ...

Święto Zmarłych to czas wspomnień i spotkań przy grobach. Ale nie tylko. Handlujący zniczami i kwiatami mają teraz największe żniwa w roku, a zarządcy nekropolii – najwięcej pracy przy utrzymaniu
porządku i czystości.

Jak co roku, na kilkanaście dni przed 1 listopada, wzmaga się ruch wokół cmentarzy. Janinę Stempkowską zastaliśmy przy sprzątaniu grobu na ciechanowskim cmentarzu katolickim przy ul. Płońskiej. – Parafia mogłaby bardziej dbać o cmentarz. Nawet teraz, przed 1 listopada, nie ma miejsc na śmieci, a te, które są, aż kipią od odpadków – narzeka i dodaje, że ogromnym mankamentem tego
cmentarza jest zbyt gęste rozmieszczenie nagrobków utrudniające dostęp i sprzątanie. Rzeczywiście, na cmentarzu komunalnym przy ul. Gostkowskiej jest więcej przestrzeni.

– Alejki posprzątane, miejsca na odpadki wyznaczone, nie można narzekać. Gorzej z niektórymi zaniedbanymi przez rodziny grobami – dzieli się spostrzeżeniami Władysław Bugajski. Tych jest jednak zdecydowana mniejszość. – Tam to takie grobowce ludzie stawiają, że jeszcze tylko balkonu dla płaczącej wdowy brakuje – stwierdza pani Janina.

Nagrobki, a szczególnie napisy, wymagają okresowej renowacji. – Najgorzej, że wiele osób przypomina sobie o tym tuż przed Świętem Zmarłych – mówi "Naszemu Miastu" Barbara Wojciechowska, nie przerywając precyzyjnego malowania liter na tablicy nagrobnej. Jej mąż prowadzi zakład usług kamieniarskich. – Wbrew tej nazwie, oprócz wykonywania nagrobków i ich renowacji, zajmujemy się też
sprzątaniem i dekoracją miejsc spoczynku na zlecenie osób, które na przykład mieszkają daleko i mają problemy z dojazdem – opowiada Barbara Wojciechowska. Koszt sprzątania grobu bywa bardzo różny: od 50–100 zł u pani Barbary do 149–219 zł w sieci Poczty Kwiatowej. Cena zależy od rodzaju i stanu grobu, a doliczyć do niej trzeba koszt udekorowania. – Można też zadzwonić bezpośrednio do nas i negocjować indywidualnie cenę – mówi nam Maciej Kurdel z należącej do sieci PK kwiaciarni Irys w Pułtusku.

Wysprzątany grób to jedno, kolejną sprawą są stawiane na nim znicze i kwiaty. W okolicach cmentarzy w Ciechanowie, Pułtusku i Płońsku oferta jest podobna. Jak mówią kupujący i handlarze, ceny w porównaniu z ubiegłym rokiem też nie bardzo się zmieniły. Jacek Burzyński, który od siedmiu lat handluje naprzeciwko cmentarza parafialnego w Ciechanowie, zauważa, że znacznie mniejszym zainteresowaniem cieszą się modne jeszcze rok temu elektryczne znicze, emitujące migające lub ciągłe
światło. Jak mówi, większość klientów kupuje znicze szklane i w różnych kolorach.

Maciej Kurdel zwraca uwagę na rosnącą, przynajmniej w Pułtusku, popularność wieńców ze sztucznych róż formowanych w kształt serca. Ludzie kupują je głównie na groby osób zmarłych w młodym wieku, płacą 23 zł za mniejszą lub 38 zł za większą wiązankę.

Sztucznych kwiatów i udających choinę plastikowych podkładów do wieńców i wiązanek jest zresztą w sprzedaży najwięcej. Właściciele przycmentarnych kwiaciarni twierdzą, że klienci praktycznie nie pytają o wyroby z naturalnej choiny i żywych kwiatów. – Poza tym, do trzymania kwiatów trzeba mieć warunki, przede wszystkim klimatyzację – wyja śnia Jacek Burzyński.

Nie wszyscy poddają się tej modzie. – Na grobie pradziadków zawsze sadzę żywe kwiaty, bo wiem, że nie lubili sztucznych – mówi "Naszemu Miastu" Beata Piórkowska z Płońska, która sadzonki musi kupić
wcześniej na targu.

Plastikową rewolucję przetrwały szczególnie zakorzenione w tradycji Wszystkich Świętych doniczkowe chryzantemy. – Jakie one są tanie, kosztują 10 zł, a o ile trudniej je wyprodukować niż te sztuczne,
które w dodatku mogą czekać na klienta dowolnie długo – dziwi się Włodzimierz Szabrański, sprzątając grób syna na Płońskiej. – A w ogóle, to zmarłemu wystarczy pamięć i mała, biała lampka symbolizująca
zmartwychwstanie. Reszta jest dla żywych, głównie na pokaz – twierdzi Janina Stempkowska. I nie jest w tym zdaniu odosobniona.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie