Poprzedni artykuł
« Montserrat Caballe wystąpiła w Warszawie
Następny artykuł
Na Pradze powstanie Centrum Kreatywności »
Dlaczego ja?
Bo urodziłam się w latach 70-tych
Bo ważna dla mnie jest wolność i miłość
Bo wierzę, że najlepszą rewolucję można robić kierując się Pokojem
Bo codziennie staram się wpuszczać Światło w życie swoje I innych Let the sunshine – let the sunshine In!
Jak dogonić czas? Tego nikt z nas nie wie, jednak wszystko można to usłyszeć...
W muzyce i śpiewie.
Kiedy się tak wsłuchać we wszystkie te słowa... Większość z tych piosenek to życia połowa..
W przestworzach żegluję czwartego wymiaru ,Hair czy wyobraźnia, nie wiem , brak umiaru,
niezwykłe doznania, wrażenia wciąż nowe...
Czy wygram bilety Redakcja odpowie....
Nie da się ukryć, że mi na wygranej bardzo zależy ponieważ, jako biedna studentka groszem nie trącę, a z tego co się orientuję, to najtańsze bilety już niestety wyprzedane… Aby podbić wasze serca postanowiłam pokrótce przytoczyć moją historię. Już jako kilkuletni dzieciak marzyłam o długich włosach i warkoczykach jednakże wszystko co na mej biednej główce wyrosło, było tak słabe i mizerne, że nadawało się jedynie do ścięcia. Wtedy też, podczas ucieczek przed nożyczkami i walkach z fryzjerem (oczywiście bez przemocy, tylko łzy) dała o sobie znać ma buntownicza natura. Po paru latach chłopczycowania coś tam mi w końcu wyrosło (dziś pochwalić się mogę bujną fryzurą :)). Mniej lub bardziej świadomie stałam się hipisem, a jak wiadomo hipisi to i trawa. Tak więc, w wieku jeszcze nie nastu lat, zaczęły się moje eksperymenty na łące (nie polecam…). Potem to już standardowo, dzwony pa mamie, koraliki po siostrze, zespół rockowy i Woodstocki. Film widziałam setki razy, muzykę znam na pamięć ale powiedzcie mi, co to za hipis co musicalu Hair na żywo nie widział? Nie każcie mi się dłużej wstydzić…
Droga Redakcjo, kiedy zobaczylam info o konkursie, postanowilam zawalczyc mocniej.Dlatego, ze jestem osoba Walczaca w razie wygranej zabralabym na ten musical moja kochana przyjaciolke, ktora 2 tyg temu, w wieku 34 lat nagle stracila ukochanego meza...Dziewczyna jest w totalnej rozsypce, depresji i jedyne slowa jakie slysze z jej ust to ..nie chce zyc, po co zyc i dla kogo zyc, co dalej. Masa pytan bez odpowiedzi...Pomagam jak moge, ona garnie sie do ludzi (co mnie cieszy), bo placzu w samotnosci ma nadto,ale sama jestem na skraju wyczerpania...Nie jest latwo pocieszac kogos po takiej tragedii...zwlaszcza ze psychiki odpornej nie mam.Słyszałam o inscenizacji Hairu na tyle,ze mysle iz podobalby jej sie, moze oderwalaby sie troche,nabralaby wiary w 'lepsze jutro', ze musi zyc dalej chociazby ze wzgledu na male dziecko...w koncu Hair przypomina lata naszej"nie tak dawnej" młodości.Jesli bylaby taka szansa, to ogromnie o nia poprosze,a ja ze swojej strony chętnie skreślę kilka słów po przedstawieniu, jeśli tylko Szanowna redakcja portalu będzie zainteresowana. Wbrew pozorom potrafię być obiektywna.
Dziekuje
Dlaczego do mnie?
Długo się nad tym zastanawiałam, bo coś ok. tygodnia, a w sumie to od momentu kiedy zobaczyłam konkurs. Nie będzie to nowością kiedy napiszę, że bardzo chciałabym zobaczyć ten musical. Już jakiś miesiąc temu sprawdzałam ceny biletów i dostępne miejsca - niestety były one za ostatnim filarem na ostatnim balkonie - trochę niekorzystnie. Więc odpuściłam.
Jednak sprawy przybrały inny bieg i oto proszę konkurs oO
Niestety, gdy ludziom na czymś zależy ciężko ubrać to w stosowne słowa tak by wydały się interesujące.
Bardzo chciałabym uczestniczyć w tym wspaniałym wydarzeniu dnia 9 lutego w sali kongresowej. Widziałam ten musical nie raz w telewizji i za każdym razem wzrusza i bawi, a nawet wprowadza w chwilę zadumy. Czytałam również wiele recenzji z wrocławskiej premiery, zachwyt i podziw bił z każdego komentarza. Dlatego po prostu, w czwartkowy lutowy wieczór chciałabym znaleźć się na widowni.
Ponieważ jest to ostatni musical w Polsce,którego jeszcze nie widziałem "na żywo"
Uczono mnie kiedyś...kiedyś...,że jeśli można długo albo krótko,to najlepiej jak najkrócej.Zatem do rzeczy!
Przez ostatnich ponad 20 lat nie można już usłyszeć po bożemu czyli normalnie,po kolei śpiewanych dwóch najsłynniejszych piosenek:tej pierwszej(When the moon is...) i tej ostatniej( Let the sunshine in).Tylko jakieś okropne,dla ucha niestrawne pot pouri (When the moon let the sunshine).
Jedyna zatem nadzieja na miód dla serca i ucha to...Sala Kongresowa 9tego lutego
Hair to musical o najważniejszej wartości
Zobaczyć bym go chciała, bo ja również widzę,
świat piękny, kolorowy, a z wojen szydzę.
Dajcie bilet na musical wszak jest on o miłości!
Mógłbym zrobić młyn własnymi włosami ;) Moje włosy nie są takie fajne jak Hair ale chciałbym porównać ;)
Nigdy nie widziałam musicalu na żywo. "Hair" jest takim kultowym musicalem, że grzechem byłoby go nie zobaczyć. Po za tym nie długo bo 12go stycznia mam urodziny, trzydzieste :)
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.